zaawansowane »
wróć na stronę główną zaloguj się 
.
.
Historia
.
Budowa
.
Ekologia
.
Wykorzystanie
.
Systematyka
.
Literatura
.
Słownik terminów
.
Słownik nazw drzew i krzewów
.
.
Ogrodnictwo
.
Uprawa doniczkowa
.
Sadownictwo
.
Choroby i szkodniki
.
Rozpoznawanie i opisy
.
Prawo
.
Leśnictwo
.
Pozostałe
.
.
Sztuka
.
Ciekawostki
.
Galerie
.
Tapety
.
Sondy
.
.
.
pinus
Felieton

LIST OTWARTY

2004-04-11


do:
wszystkich kochających przyrodę,
wszystkich, którzy podejmują decyzje administracyjne i gospodarcze,
wszystkich, którym nie jest obojętny stan środowiska


CZYLI DO NAS SAMYCH

RATUJMY KASZTANOWCA POSPOLITEGO
(Aesculus hippocastanum)

Ratujmy kasztanowca pospolitego przed szeroko propagowaną, szkodliwą metodą iniekcji stosowaną przy zwalczaniu szrotówka kasztanowcowiaczka (Cameraria ohridella).

Prowadzone od paru lat badania w ramach powstałego programu Unijnego EU- projekt CONTROCAM czyli „Control of Cameraria”/EU Project: QLK5-CT-2000-01684/ doprowadziły nas do jednego wniosku, że na obecnym etapie badań kasztanowcom zagrażają przede wszystkim ludzie i jego drastyczne, nie do końca potwierdzone naukowo metody, do których zdecydowanie należy metoda iniekcji do pnia drzewa środka chemicznego w postaci żelu. Z propagandowych informacji dowiemy się jaki procent populacji szrotówka zabija żel, lecz nie dowiemy się jaki wpływ ma ten preparat na inne organizmy np. inne owady (pszczoły), ptaki, lub ryby. Czy bezpiecznie można będzie przebywać pod zatrutymi drzewami, czy dzieci będą mogły bawić się kasztanami?
Przed tymi niewiadomymi przestrzegają naukowcy.

Czy cytując Prof. zw. dr hab. Tadeusza Baronowskiego nie należy wieszać tablic ostrzegawczych:

„Uwaga !
drzewo zatrute !!!
Nie przebywać
pod drzewem ani w jego otoczeniu.
Nie zbierać pędów, kwiatów ani owoców.”

Nawiercanie otworów Ø 8 mm i głębokości 5 cm w odstępie co 15 cm na obwodzie pnia powoduje przerwanie wznosu kapilarnego i zapowietrzenie się naczyń czyli powstaje tzw. zjawisko embolii, nie mówiąc już o pozostawiających na pniu drzew ranach, będących zaczynem dla powstających zgnilizn i ubytków.
Dla porównania przypominamy wszystkim, że stosowanie drzewołazów podczas prowadzenia prac pielęgnacyjnych drzew, pozostawiających na pniu rany nie większe niż kilka milimetrów jest niedozwolone.

Na razie wniosek płynący z dotychczasowych badań jest taki:
„żadne drzewo kasztanowca w Europie nie zginęło z winy motyla Cameraria ohridella, lecz z powodu stosowania przez człowieka nieodpowiednich, niedostatecznie sprawdzonych metod”
Może upłynąć nawet kilka lat, zanim ujawnią się tragiczne efekty tej działalności i tak jak to było w przypadku stosowania drastycznych metod głębokiej chirurgii czy betonowania ubytków, uzasadnimy zjawisko zamierania drzew tzw. obiektywnymi przyczynami związanymi z zakłóceniami środowiska.
Mając na uwadze doraźny zysk zapominamy o wysokich kosztach społecznych, za które niebawem zapłaci środowisko tzn. my. Niech przestrogą będzie casus „Bartka” i parku w Łańcucie.
Paradoks polega na tym, ze stosując niebezpieczne metody „ratowania” kasztanowców robimy to przede wszystkim, aby uspokoić siebie i „opinię społeczną”.
Wprowadzamy ją w błąd, zamiast rzetelnie informować o stanie badań.
Nie zapominając o podstawowej zasadzie ochrony środowiska „primum non nocere”, czyli przede wszystkim nie szkodzić, stosujmy proste, sprawdzone metody jak wygrabianie i palenie opadłych liści, lepowanie pni, zawieszanie pułapek feromonowych, zakładanie budek lęgowych itp...

Prowadźmy badania, wypracowujmy metody zwalczania szkodników, ale nie kaleczmy masowo drzew i nie stosujmy trucizn na drzewach, w szczególności pomnikach przyrody i w obiektach zabytkowych przed pozytywnym zakończeniem kompleksowych badań nad skutkami tej metody.

Na zakończenie zacytujmy Prof. dr hab. Mieczysława Czekalskiego który w Biuletynie Informacyjnym Polskiego Towarzystwa Nauk Ogrodniczych (Nr12, grudzień 2002) przekonuje:
„W żadnym wypadku nie wycinajmy kasztanowców i nie ustawajmy w sadzeniu młodych drzew ! Kasztanowca pospolitego nie może u nas zabraknąć, również dlatego, ze jego kwitnienie obwieszcza termin zdawania egzaminów dojrzałości przez maturzystów. A bez niego kto wiedziałby kiedy maja się one odbyć.”

Tomasz Chmielnik

Andrzej Skup
wyróżniony przez MOŚ
„Złotą odznaką za zasługi dla ochrony środowiska”
i przez MK
„Złotą odznaką za opiekę nad zabytkami”

Witosław Grygierczyk

laureat konkursu MŚ
„Lider Polskiej Ekologii 2003”



Jeżeli masz na swoim koncie ciekawe opracowanie (nawet jeśli to wypracowanie szkolne) na temat drzew, pochwal się nim, może je opublikujemy!
Projekt i opracowanie: Barbara Teszler ©2000-2008 (zobacz: pozostałe osoby współpracujące z serwisem, zastrzeżenia praw autorskich)