Drzewa i Krzewy / z Toba od 2000 roku
Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Grudzień 14, 2017
REKLAMA
Felietony

Nie tylko o drzewach

Wrzesień 19, 2004
Drzewa – nawet jeśli nie były stworzone dla człowieka, są oddane mu i posłuszne, niemo godzą się na wszystko, nawet na spalenie.

Podobno modlą się bez słów, jak trawy i morza. Są wokół w przeróżnych swych metamorfozach uczynionych ręką człowieka, w naszych domach, w zakładach pracy, w sklepach.
Stąpamy po nich, śpimy w nich, czasem nosimy ich cząstkę, np. na nadgarstku ekologiczną bransoletę lub na szyi oryginalny wisiorek bądź koraliki. Wieki temu zastąpiły oślą skórę i od tamtej pory regularnie stają się papierem.

O 198 milionów lat starsze od człowieka, mogą także o kilkadziesiąt razy dłużej od niego żyć – sekwoje do pięciu tysięcy lat, mogą też być kilkadziesiąt razy wyższe (wspomniane sekwoje osiągają nawet 130 metrów).

Z drzewem wiadomości dobrego i złego związana jest biblijna historia grzechu. Zerwany z niego owoc kosztował ludzkość utratę nieśmiertelności, wygnanie z raju i całe mnóstwo różnego rodzaju plag i kataklizmów.
Budzą zachwyt, ale i grozę. Kto chciałby znaleźć się sam w środku nocy w ciemnym lesie? No właśnie. Ale w ogrodzie Hesperyd też pewnie nie? Chyba, że w obecności Heraklesa wówczas, gdy wybrał się tam po złote jabłka z drzewa życia, pokonał stugłowego smoka Ladona i szczęśliwie powrócił do Teb, by oddać łup swemu tchórzliwemu i podstępnemu zleceniodawcy. Owo drzewo rodzące złote jabłka w mitycznym gaju było symbolem życia i życiodajnych sił.
Jest i drzewo mądrości. To figowiec indyjski. Dlaczego? Bo wg legendy pod nim właśnie Guatama doznał oświecenia - odnalazł prawdę i stał się Buddą. W pół.- wsch. Indiach, na południe od świętego miasta Gaja rośnie potomek drzewa Buddy i licznie przybywają tam jego wyznawcy.
Z liści figowca Adam i Ewa „poczynili sobie zasłony”, pod figowcem wilczyca karmiła Romulusa i Remusa, być może figowcem było drzewo, na którym powiesił się Judasz, choć może to była osika i dlatego drży. Z drzewa cedru zbudowano świątynię jerozolimską i dom Salomona zwany „domem lasu Libanu”, bo jego kolumny wyglądały jak cedrowy las.
W starożytnej Grecji gaje i drzewa były mieszkaniem bóstw i nimf, tak jak góry i źródła. Jeśli wycinano las, pozostawiano kilka lub przynajmniej jedno poświęcane Artemidzie – władczyni lasów, bogini łowów, dawczyni szybkiej śmierci.
Są drzewa, które płaczą na grobach. Piękne, smukłe, smutne...Cyprysy, wiązy i topole porastały cmentarze. Były symbolem żałoby i podziemnego świata. Norwidowskie cyprysy słuchają gwiazd i współczują nieszczęśliwym kochankom: „Cyprysy mówią, że to dla Julietty, że dla Romea łza to, znad planety, spadła i w groby przecieka...”

Na terenach średniowiecznej Europy szczególne miejsce wśród drzew zajmował dąb – czczony jako święte drzewo boga piorunów. Najsłynniejszy był Dewajtis na Żmudzi, ścięty w 1812 r. I w Polsce niektóre dęby noszą imiona. W cieniu Bartka ( tysiącletni dąb na Kielecczyźnie – pomnik przyrody) według podań sprawował sądy Kazimierz Wielki. (Pod innym dębem w Vincennes według innych legend św. Ludwik rozprawiał się z oprawcami wdów i sierot). Trzy spośród dębów rogalińskich (skupisko najstarszych dębów w Europie niedaleko Poznania) „ochrzczono” imionami legendarnych braci słowiańskich: Lech, Czech, Rus. W sąsiedztwie rośnie także zacna Grażyna – nestorka wśród lip. Jest jeszcze Dąb Jagiełły w Puszczy Białowieskiej i Dąb Słowackiego nazwany tak ku czci poety w woj. wielkopolskim.

W literaturze kaznodziejskiej swego czasu popularna była olbrzymia Brzoza Gryżyńska (pod wsią Gryżyna, gm. Kościan, dolina Obry). Wyrosła z cienkiej witki zasadzonej na grobie dziecka, które uderzyło matkę. Legenda głosi, jakoby dziecko wyciągało rączkę z grobu dopóty, dopóki matka nie wychłostała jej, za namową księdza, brzozową rózgą. Motyw ten pojawiał się później w baśniach wielu krajów europejskich.

Miewamy swoje ulubione drzewa. Pod lipą tworzył Jan z Czarnolasu ( ją samą wielokrotnie wysławiał nie tylko Kochanowski, ale i późniejsi poeci, m.in. Mickiewicz: „Wszak lipa czarnoleska na głos Jana czuła, tyle rymów natchnęła” i Słowacki: „Lubiłem lipę, co nad sławnym Janem cień rozstrzelony zbierała pod siebie”). Swój zachwyt drzewami L. Staff wyraził retorycznym pytaniem: „Cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa w brązie zachodu kute wieczornym promieniem”. W baśniach dają schronienie prześladowanym bohaterom, mają dusze, przemawiają ludzkim głosem, czują i są bardzo mądre. Nie tylko w baśniach są takie dobre, bo i w realnym świecie wielu z pewnością uniknęło zguby dzięki rosnącym w pobliżu drzewom pospiesznie się na nie wspinając.

Cóż znaczą drzewa? Prawdziwy mężczyzna ma ponoć zbudować dom, zasadzić drzewo i spłodzić syna. Gdy jest zdrowy i mocny, mówimy: silny jak dąb.

W sztuce europejskiej XI – XVII w. częstym tematem było Drzewo Jessego, czyli wyobrażenie drzewa genealogicznego Chrystusa. Z ojca króla Dawida – Jessego wyrasta pień o gałęziach zakończonych wizerunkami królów żydowskich, a na jego szczycie umiejscawiano Marię z Dzieciątkiem. Bardzo popularne w ostatnich czasach drzewa genealogiczne są interesującym, ale bywa, że i kłopotliwym (często dla całych rodzin) tematem w nauczaniu historii w szkole podstawowej. Swoje drzewo, choć nie rodowe, mają także filozofowie, zwane również Drzewem Diany – staroitalskiej bogini utożsamianej z grecką Artemidą.
Drzewem Diany był dla średniowiecznych alchemików amalgamat krystalicznego srebra.
W skandynawskich mitach istnieje wielkie drzewo świata, którym jest wiecznie zielony jesion podtrzymujący wszechświat wyrosły z ciała olbrzyma Imira.

Natomiast w świecie rzeczywistym rosną drzewa wolności sadzone przez ludność w czasie wojennych zawirowań. Najczęściej były to topole – symbole wzrastającej wolności – ozdabiane flagami, emblematami i czapkami frygijskimi – także oznakami wolności.

Drzewa – cieszą oczy, koją zielenią, mogą pomóc pozbyć się choroby. Znamy skuteczność działania kwiatostanu lipy w chorobach górnych dróg oddechowych, pąki sosnowe leczą kaszel i zapalenie oskrzeli. Brzoza sprawdza się w leczeniu kamicy pęcherza lub nerek, a zawarty w orzechu włoskim juglon ma właściwości przeciwnowotworowe. Napar z kory dębu powstrzymuje biegunkę, a szyszki cyprysu zaleca się w leczeniu żylaków i hemoroidów. Owoce figowca wskazane na zaburzenia trawienia i zaparcia, natomiast jego liście powodują zmniejszenie stężenia glukozy we krwi, są więc lekiem przeciwcukrzycowym. Jesion nazywano niegdyś europejską chininą, ponieważ działa wzmacniająco i przeciwgorączkowo. To tylko kilka przykładów na ozdrowieńczą siłę drzew.

A jeśli śnią się nam drzewa? To dobre sny. Są bowiem symbolem siły witalnej, mogą oznaczać rozkwit osobowości, zapowiadać miłość, szczęście i zdrowie.
Jedynie suche i bezlistne drzewo wróży samotność i zubożenie psychiczne. Jeśli śnią się nam cyprysy, możemy być pewni wierności przyjaciół, a jeśli w życiu onirycznym zdarzyłoby się nam jeść jego nasiona, byłoby to oznaką długowieczności (wg M. Coupal).

W przypowieściach biblijnych czytamy: „Nie ma drzewa dobrego, które by rodziło złe owoce, ani złego, które by rodziło dobry”. Nie wiem, jakie owoce rodzi drzewo upas rosnące na Archipelagu i Półwyspie Malajskim wytwarzające trujący sok mleczny, którego tubylcy używają do zatruwania strzał, ale wiem, że można zachwycić się drzewami, czego i Państwu życzę. Ponadto (tradycyjnie już) życzę i pięknych snów, tym razem z tryskającymi soczystą zielenią wysokimi drzewami.

Beata Chorowicz
KOMENTARZE
REKLAMA
REKLAMA
Sponsor Grasscent Ltd.
Grudzień Pylenie: Drzewa nie zagrażają alergikom aż do stycznia.

Nie zapomnij: Przytnij i prześwietl korony starszych drzew. Jeżeli jeszcze tego nie zrobiłeś, okryj delikatne rośliny na zimę. Dziś Imieniny: Pompejusz, Sławobor, Alfred
Znak Zodiaku: Strzelec
Kalendarz »
REKLAMA

Najlepsze firmy ogrodnicze
 

Bezpieczne płatności

payu
mastercard i visa
Real Time Web Analytics